News

Lart studiO Live Search





 



Chcę studiować w krakowskiej PWST, bo to najlepsza szkoła aktorska w Polsce. Tak uważam. Żeby mieć większe szanse studiowania w tej uczelni, zapisałam się do krakowskiego, prywatnego Liceum Aktorskiego, a teraz zdobywam wiedzę - teoretyczną i praktyczną w Policealnej Szkole Aktorskiej Lart studiO. Ukończyło ją wielu znanych aktorów młodego pokolenia, m.in. Anna Wendzikowska, Agnieszka Warchulska, Magdalena Boczarska, Paweł Małaszyński i inni.

 





 






Rozmowa z MARLENĄ BURIAN, studentką Policealnej Szkoły Aktorskiej Lart tudiO w Krakowie, odtwórczynią głównej roli w filmie o błogosławionej Karolinie Kózkównie

 

- W najbliższy wtorek zobaczymy Cię po raz pierwszy na wielkim ekranie. I to w niełatwej roli dziewczyny, która niebawem zostanie świętą. Masz tremę?

- To pierwsza moja rola filmowa. Trudno pozbyć się tremy. Tym bardziej że premierowy pokaz odbędzie się w auli św. Jana Pawła II sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. I to dokładnie w dniu 100. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. Karoliny Kózkówny. Ten film był dla mnie wielką przygodą. Dzięki niemu zrozumiałam, że są wartości, o które trzeba walczyć, które mogą zmienić całe nasze życie.

- Czy możesz powiedzieć, oczywiście nie zdradzając szczegółów, o czym konkretnie jest ten film?

- To opowieść o dwóch przyjaciółkach, uczennicach liceum filmowego, które dostają zadanie nakręcenia pracy dyplomowej poświęconej Karolinie Kózkównie. Nastolatki nic nie wiedzą o wiejskiej dziewczynie, która żyła sto lat temu i została zamordowana przez rosyjskiego żołnierza, broniąc się przed gwałtem. Film opowiada o sprzeciwie dziewcząt wobec narzuconego tematu, ich stopniowym odkrywaniu niezwykłej bohaterki, w końcu o ich fascynacji Karoliną.

- Czy to prawda, że ani ty, ani pozostali aktorzy, zanim dostaliście propozycję wystąpienia w tym filmie, nie wiedzieliście, kim była Karolina Kózkówna?

- To prawda. Mówię w swoim imieniu. Jednakże w miarę jak poznawałam dzieje Karoliny, po wizycie w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie, stawałam się w coraz większym stopniu jej orędowniczką. Przekonałam się, że pielgrzymi, którzy przyjeżdżają do Zabawy, odnajdują tam wewnętrzny spokój, znajdują - tak jak bohaterki filmu - odpowiedź na pytanie jak żyć, co tak naprawdę jest w życiu warte. W Karolinie mnie osobiście najbardziej zafascynowała jej prawość, pracowitość, nieskazitelność.

- W jaki sposób trafiłaś do tego filmu?

- Casting do filmu odbył się tuż przed moją maturą. Właściwie nie byłam nim zainteresowana. Swoją przyszłość wiązałam raczej z teatrem. Do udziału w castingu namówiła mnie, a może nawet trochę zmusiła pani dyrektor z krakowskiego Liceum Aktorskiego. Bez wielkiego entuzjazmu wzięłam do ręki kartkę z tekstem. Przeczytałam i uznałam, że tytułowa dziewczyna z filmu nie pasuje do mnie. Jestem katoliczką, osobą wierzącą, ale skupiałam się zazwyczaj na Biblii. Nie interesowałam się życiorysami świętych i błogosławionych. "To nie moja bajka!" - pomyślałam. Ja mam problemy z interpretacją poezji, a Karolina była osobą uduchowioną. Potem dostałam drugi tekst - rolę dziewczyny z części filmu dotyczącej współczesności. Było jeszcze gorzej. Ta współczesna bohaterka wiodła wesołe życie, lubiła imprezować. W przeciwieństwie do mnie. Tekst na castingu powiedziałam właściwie od niechcenia, a potem dowiedziałam się, że... przeszłam dalej. W kolejnej turze selekcji byłam trochę rozkojarzona. Okazało się, że to mi pomogło dostać tę rolę.

- W filmie "Karolina" grasz u boku znanych aktorów, m.in. Jerzego Treli, Piotra Cyrwusa, Doroty Pomykały, Anny Radwan i innych. Jak wspominasz pracę z nimi?

- To było niesamowite przeżycie. Wcześniej nawet nie marzyłam, że dostanę się do zespołu, w którym będą takie gwiazdy, tak dobrzy aktorzy. Sądziłam, że będzie to coś bardziej amatorskiego. Na planie bardzo pomagała mi moja filmowa mama - pani Ania Radwan. Pomogła mi wejść w rolę, zbudować niezbędny dla aktora specyficzny klimat.

- Wiem, że pochodzisz z Tomaszowa Mazowieckiego i od dzieciństwa chciałaś być aktorką. Z Tomaszowa masz bliżej do Warszawy. Dlaczego na miejsce nauki aktorskiego zawodu wybrałaś Kraków?

- Muszę sprostować. Nie chciałam od dzieciństwa być aktorką. Przerażała mnie konieczność uczenia się na pamięć długich tekstów. Od zawsze miałam jednak artystyczną duszę. Zajmowałam się malowaniem i fotografią. Zdobywałam nawet nagrody w różnych konkursach. Potem stwierdziłam, że spróbuję sił w aktorstwie. Zaczęło się od domu kultury i zajęć w szkolnym kółku teatralnym. Połknęłam bakcyla i znalazłam się w Krakowie. Jestem zauroczona miastem pod Wawelem. To jeden z powodów, że jestem tutaj. Główny to ten, że chcę studiować w krakowskiej PWST, bo to najlepsza szkoła aktorska w Polsce. Tak uważam. Żeby mieć większe szanse studiowania w tej uczelni, zapisałam się do krakowskiego, prywatnego Liceum Aktorskiego, a teraz zdobywam wiedzę - teoretyczną i praktyczną w Policealnej Szkole Aktorskiej Lart studiO. Ukończyło ją wielu znanych aktorów młodego pokolenia, m.in. Anna Wendzikowska, Agnieszka Warchulska, Magdalena Boczarska, Paweł Małaszyński i inni.

 

Dziennik Polski

15.11.2014

 

 

 

 

 

 

LART- ORBITA MARZYCIELI

Absolwentami Lartu są m.in.: Paweł Małaszyński, Anna Cieślak , Dawid Ogrodnik, Urszula Grabowska, Olga Frycz, Leszek Lichota, Wojciech Urbański, Magdalena Waligórska, Grzegorz Halama, Małgorzata Buczkowska, Bartłomiej Świderski, Magda Boczarska, Monika Jarosińska, Bartosz Gelner, Marta Nieradkiewicz, Janusz Kruciński, Magda Turczeniewicz, Karol Pocheć, Agata Wątróbska, Andrzej Młynarczyk, Marta Chodorowska, Krzysztof Minkowski, Marcin Czarnik, Grzegorz Mielczarek, Grzegorz Wojdon ...841 ZDOBYTYCH INDEKSÓW SZKÓŁ TEATRALNYCH!

Urszula Grabowska / Lart*1996:

Nikt nie dal mi z siebie tyle, ile dostałam od prowadzących w Larcie. Polecam Lart wszystkim..

Hits: 1904

Bartosz Gelner / Lart*2008

Lart to bardzo energetyczne miejsce. To był dla mnie mega przełomowy, inaczej lepiący mnie czas.

Hits: 2080

Anna Cieślak / Lart*2000:

Przeszłam tutaj ogromną szkołę, chyba najtrudniejszą w życiu. Ja się tu naprawdę obudziłam i zaczęłam pracować.

Hits: 2264

Paweł Małaszyński / Lart*1998:

Przyjechałem tutaj i zakochałem się w tym miejscu, zakochałem się w tych profesorach i naprawdę ci ludzie, tu, nauczyli mnie stać na scenie.

Hits: 2048

Marta Nieradkiewicz / Lart*2003:

Lart to był bardzo trudny rok dla mnie jako dziewczyny, która chciała zostać aktorką. Byłam poddana ostrej krytyce. Nie było litości.

Hits: 2143

Leszek Lichota /Lart*1998:

Gdyby nie Lart to z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że na pewno by mnie nie przyjęli do żadnej szkoły. Lart dał mi dużo więcej niż 4 lata studiów.

Hits: 2048

Magda Turczeniewicz /Lart*2002:

Lart to jest takie wspaniałe miejsce, które może Wam pomóc dostać się do siebie, do swojej autentyczności.Rok w Larcie to czas odkrywania i wyzwalania.

Hits: 1923

Janusz Kruciński / Lart*1995:

Lart to jest ten rodzaj harówki, gdzie ludzie zaczynają pokonywać największe swoje słabości, zaczynają się między nimi zupełnie inne relacje.

Hits: 1841

Olga Frycz / Lart*2006:

Przyszłam do Lartu, przeszłam tutaj swoje, oczywiście... Uczyłam się przez rok. Naprawdę ciężko pracowałam.

Hits: 2101