Moje pierwsze podejście do szkoły teatralnej skończyło się dosyć twardym lądowaniem. Postanowiłem zatem przez rok przygotować się do egzaminów w krakowskim Lart studiO* i za drugim razem wróciłem już z nich z tarczą, zostając studentem tamtejszej PWST.

 



 



Rok temu ukończył krakowską PWST. Na dużym ekranie debiutował u Komasy, a w teatrze - u Warlikowskiego. Za swoją rolę w "Płynących wieżowcach" wyróżniony w Los Angeles. Gościem W24 w ramach cyklu "Znani - nam nieznani" był Bartosz Gelner. Nigdy nie planował związać swojej przyszłości ze sztuką. O aktorstwie pomyślał dopiero w klasie maturalnej, kiedy zrozumiał, że nie chce, tak jak wszyscy jego rówieśnicy, studiować prawa czy stosunków międzynarodowych.

"Moje pierwsze podejście do szkoły teatralnej skończyło się dosyć twardym lądowaniem. Postanowiłem zatem przez rok przygotować się do egzaminów w krakowskim Lart studiO* i za drugim razem wrócił już z nich z tarczą, zostając studentem tamtejszej PWST".

Jeszcze w trakcie nauki w szkole teatralnej, zaczął pracować przed kamerą. Po raz pierwszy można było go oglądać w serialu "Przystań".

"To był fajny czas, bardzo dużo się tam nauczyłem" - wspomina Bartosz Gelner.

Dwa lata później zadebiutował na dużym ekranie w "Sali samobójców" Jana Komasy. Niedawno na ekrany polskich film wszedł film "Płynące wieżowce" w reżyserii Tomasza Wasilewskiego, w którym Bartosz Gelner wcielił się w postać zdeklarowanego homoseksualisty Michała. Produkcja jeszcze przed krajową premierą zdobyła wiele nagród na międzynarodowych festiwalach, a sam aktor został wyróżniony za swoją rolę na Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles.

"Gdy po raz pierwszy obejrzałem ten film w całości, pomyślałem sobie, że to dobre europejskie kino, ale nie spodziewałem się, że tyle wokół niego się będzie działo" - przyznaje aktor.

Aktor spełnia się również, grając na deskach teatralnych. We wrześniu zadebiutował w spektaklu "Kabaret warszawski" w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego. Do obsady tej sztuki dołączył na kilka tygodni przed premierą i okres prób wspomina jako bardzo intensywną i stresującą pracę.

"To dla mnie ogromne szczęście i spełnienie marzeń" - podkreśla Bartosz Gelner. Od kilku tygodni aktora możemy podziwiać w kolejnym przedstawieniu w Nowym Teatrze w Warszawie - w "Katastronautach" wyreżyserowanych przez Igę Gańczarczyk.

 

wiadomosci24.pl

2013-12-05

 

 

Zobacz ! Wywiad z Bartoszem Gelnerem w ramach cyklu W24 - "Znani - nam nieznani". Cykl przygotowuje i prowadzi Michał Misiorek. Bartosz opowiada o Larcie i szkole teatralnej, pracy w filmie i teatrze.

 


Wywiad z Bartkiem!

 

 

 

 


Bartek na scenie Lartu!

 

 

 

 

Bartosz Gelner / Lart*2008: Spytałem rodziców, czy zasponsorują mi rok w Larcie

 

LART TO BYŁ DLA MNIE MEGA PRZEŁOMOWY, INACZEJ LEPIĄCY MNIE CZAS