Wygrałam casting do głównej roli w spektaklu Romeo i Julia w 2002 roku. Pierwsze kroki postawiłam właśnie na deskach gorzowskiego teatru. Tak zaczęła się moja droga teatralna, jakby posmakowałam tego. Postanowiłam więc zdawać do szkoły aktorskiej w Łodzi. Dostałam się dopiero za drugim razem. Przez rok przygotowywałam się do egzaminów w krakowskim Lart studiO.

 



 



Wygrałam casting do głównej roli w spektaklu Romeo i Julia w 2002 roku. Pierwsze kroki postawiłam właśnie na deskach gorzowskiego teatru. Tak zaczęła się moja droga teatralna, jakby posmakowałam tego. Postanowiłam więc zdawać do szkoły aktorskiej w Łodzi. Dostałam się dopiero za drugim razem. Przez rok przygotowywałam się do egzaminów w krakowskim Lart studiO.

 

Na drugim roku studiów dostała szansę zagrania w teatrze Polonia. Jak mówi, wszystko dzięki profesorowi Gajosowi. No i się udało. Została podpatrzona przez reżysera filmu "To nie tak jak myślisz kotku". Film, który właśnie wszedł na ekrany kin to typowa farsa, seria kłamstw, omyłek i niespodziewanych zwrotów akcji, w których uczestniczy Małgorzata Kocik.

- To był straszny dzień zagrać "Grube ryby" w Gorzowie, a to dlatego, że bardzo się bałam. Wiedziałam, że przyjdzie rodzina, wielu znajomych mamy i moich, także chciałam, żeby wyszło jak najlepiej. A wiadomo, że czasami jak się chce za bardzo, to może coś nie wyjść. Poza tym występ w Gorzowie to było coś wspaniałego - tłumaczy.

Wie, że to co dzieje się teraz w jej życiu, to duża szansa na świetny rozwój kariery ale podkreśla, że w tym zawodzie nie wolno osiadać na laurach.

- Dziś coś jest jutro niczego nie ma. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, jak Krystyna Janda, Cezary Żak, Artur Barciś i wewnętrznie bardzo się cieszę ale nie można się tym unosić. Czeka mnie jeszcze długa droga, muszę dostać się na trzeci rok, potem kolejny dyplomowy i tak dalej - mówi.

- Zagrałam w dwóch farsach teraz mam wielką ochotę na coś poważniejszego. W szkole udało mi się ruszyć prace nad "Pułapką" Tadeusza Różewicza. Marzy mi się też coś Szekspira, może już nie Julia ale Lady Makbet?

 

Marcin Słowiński

gorzów24.pl

 

 

 


Gosia na scenie Lartu!