News

Lart studiO Live Search





 



Planu B nie było, bo nie było innej możliwości A tak na poważnie, to oczywiście zdawałam sobie sprawę, że czasami wszystko jest w rękach trafu, więc gdyby się nie udało, poszłabym z powrotem do Lartu. Wielu moich znajomych, którym się nie powiodło na egzaminach tak właśnie zrobiło. Wiadomo, że z każdym rokiem przygotowań wzrastają szanse na dostanie się do szkoły. Przynajmniej połowa ludzi, którzy podchodzą do egzaminów to starzy weterani (zdają trzeci, czwarty, a nawet piąty raz!)

 



 



Jak rozpoczęła się twoja przygoda z teatrem? Czy to od zawsze było Twoją pasją?

 

Moja przygoda z teatrem zaczęła się bardzo niewinnie. Od kiedy pamiętam drzemały we mnie tzw. ciągoty do sceny. Trafiłam do licealnego teatru Światło, z którego uczestnikami braliśmy udział w różnych przeglądach. Między innymi takim były "Maski" czyli Ogólnopolski Przegląd Małych Form Teatralnych. Zostałam tam zauważona i wyróżniona przez komisję i od tamtej pory przyjęto mnie do zespołu Teatru Ludzi Upartych we Włocławku. Nie trzeba było długo czekać, żebym wpadła w to na dobre. Oddawałam temu całe serce i każdą wolną chwilę.

Jak wyglądała Twoja – z pewnością bardzo ciężka – praca ?

W maturalnej klasie postawiłam sobie cel: dostać się do szkoły teatralnej. I rozpoczęłam przygotowania do egzaminów. Niestety było już trochę za późno, więc nie starczyło mi czasu, aby się solidnie przygotować. Pokonać ponad półtora tysięczną konkurencję i przejść przez wszystkie trzy etapy to w końcu nie lada wyczyn. Szczęśliwym losem znalazłam się wtedy w ostatnim etapie, w którym znajdowała się ścisła grupa ok. 60 osób. Z powodu braku miejsc nie przyjęto mnie do szkoły, ale postanowiłam, że się nie poddam. W tym celu skończyłam roczną szkołę aktorską Lart studiO w Krakowie, w której się ukształtowałam i odkryłam w sobie teatr na nowo. Nauczyłam się ciężkiej pracy i znoszenia porażek. Nie było litości. Poza tym zyskałam odpowiednie nastawienie psychiczne i wiarę w swoje rosnące możliwości. Egzaminy w tym roku wyglądały dla mnie już zupełnie inaczej. Bez większych problemów przechodziłam przez kolejne etapy w każdej szkole. Ostatecznie po ponad dwutygodniowym wyczerpującym „maratonie po Polsce" zostałam przyjęta do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi jako jedna z 24 studentów I roku wydziału aktorskiego.

Miewałaś chwile zwątpienia? Kto, lub co, pomagało Ci przez nie przebrnąć?

Miewałam chwile zwątpienia.. Szczególnie kiedy mi coś nie wychodziło. W szkole w Krakowie powtarzano nam, że najlepszym lekarstwem na to jest praca. Tak też robiłam. Uświadamiałam sobie wtedy, że mam jeszcze zbyt wiele do zrobienia, żeby tracić czas na „filozofowanie".

Dostałaś się do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej.

Cieszę się, że nie zmarnowałam ani jednego dnia i praca przyniosła efekt. Może to banał, ale jestem chodzącym przykładem na to, że marzenia się spełniają.

Czy miałaś jakąś awaryjną opcję, plan B, gdyby to się nie udało?

Planu B nie było, bo nie było innej możliwości A tak na poważnie, to oczywiście zdawałam sobie sprawę, że czasami wszystko jest w rękach trafu, więc gdyby się nie udało, poszłabym z powrotem do Lartu. Wielu moich znajomych, którym się nie powiodło na egzaminach tak właśnie zrobiło. Wiadomo, że z każdym rokiem przygotowań wzrastają szanse na dostanie się do szkoły. Przynajmniej połowa ludzi, którzy podchodzą do egzaminów to starzy weterani (zdają trzeci, czwarty, a nawet piąty raz!)

Czy jest jakaś osoba, z którą szczególnie chciałabyś współpracować?

Ciężko wybrać jedną osobę. Cenię wielu wybitnych aktorów teatralnych i filmowych, którzy są dla mnie nieosiągalnymi „gigantami". Jasne, że chciałabym się z nimi znaleźć na jednej scenie czy planie. Ale są jeszcze reżyserzy, muzycy.. i lista się powiększa.

Jakie są Twoje rady dla osób wiążących swoją przyszłość z aktorstwem, i nie tylko?

Myślcie pozytywnie. Naprawdę wiele zależy od psychiki. Poza tym egzaminatorzy muszą zobaczyć, że stoi przed nimi człowiek, który poza tym świata nie widzi. Jeśli chociaż trochę Was to kręci to warto podejść do egzaminów chociażby dla samej adrenaliny. A tą macie zapewnioną, bo wierzcie mi, że jest jak na rollercoasterze. Wystarczy opanować emocje i zaufać ludziom, którzy przed Wami siedzą. Myślę, że najważniejsze to nie poddawać się i walczyć o swoje!

 

mlodywloclawek.pl

(AE)

15-09-2012

 

 

 


Magda na scenie Lartu!

 

 

 

LART- ORBITA MARZYCIELI

Absolwentami Lartu są m.in.: Paweł Małaszyński, Anna Cieślak , Dawid Ogrodnik, Urszula Grabowska, Olga Frycz, Leszek Lichota, Wojciech Urbański, Magdalena Waligórska, Grzegorz Halama, Małgorzata Buczkowska, Bartłomiej Świderski, Magda Boczarska, Monika Jarosińska, Bartosz Gelner, Marta Nieradkiewicz, Janusz Kruciński, Magda Turczeniewicz, Karol Pocheć, Agata Wątróbska, Andrzej Młynarczyk, Marta Chodorowska, Krzysztof Minkowski, Marcin Czarnik, Grzegorz Mielczarek, Grzegorz Wojdon ...844 ZDOBYTE INDEKSY SZKÓŁ TEATRALNYCH!

Urszula Grabowska / Lart*1996:

Nikt nie dal mi z siebie tyle, ile dostałam od prowadzących w Larcie. Polecam Lart wszystkim..

Hits: 2105

Bartosz Gelner / Lart*2008

Lart to bardzo energetyczne miejsce. To był dla mnie mega przełomowy, inaczej lepiący mnie czas.

Hits: 2300

Anna Cieślak / Lart*2000:

Przeszłam tutaj ogromną szkołę, chyba najtrudniejszą w życiu. Ja się tu naprawdę obudziłam i zaczęłam pracować.

Hits: 2519

Paweł Małaszyński / Lart*1998:

Przyjechałem tutaj i zakochałem się w tym miejscu, zakochałem się w tych profesorach i naprawdę ci ludzie, tu, nauczyli mnie stać na scenie.

Hits: 2275

Marta Nieradkiewicz / Lart*2003:

Lart to był bardzo trudny rok dla mnie jako dziewczyny, która chciała zostać aktorką. Byłam poddana ostrej krytyce. Nie było litości.

Hits: 2368

Leszek Lichota /Lart*1998:

Gdyby nie Lart to z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że na pewno by mnie nie przyjęli do żadnej szkoły. Lart dał mi dużo więcej niż 4 lata studiów.

Hits: 2271

Magda Turczeniewicz /Lart*2002:

Lart to jest takie wspaniałe miejsce, które może Wam pomóc dostać się do siebie, do swojej autentyczności.Rok w Larcie to czas odkrywania i wyzwalania.

Hits: 2150

Janusz Kruciński / Lart*1995:

Lart to jest ten rodzaj harówki, gdzie ludzie zaczynają pokonywać największe swoje słabości, zaczynają się między nimi zupełnie inne relacje.

Hits: 2065

Olga Frycz / Lart*2006:

Przyszłam do Lartu, przeszłam tutaj swoje, oczywiście... Uczyłam się przez rok. Naprawdę ciężko pracowałam.

Hits: 2339