News

Lart studiO Live Search





 



Ostatecznie zostałam studentką warszawskiej Akademii Teatralnej. Zdałam egzaminy za trzecim razem. W międzyczasie uczyłam się jeszcze w studiu aktorskim Lart studiO w Krakowie.

 



 



Jak wyglądał pani pierwszy dzień na planie "Na dobre i na złe”?

 

- Na szczęście, zanim stanęłam przed kamerą, przyjechałam do Sękocina, gdzie powstaje serial, żeby wszystkich poznać i oswoić się z atmosferą, która tam panuje. Panie z charakteryzacji wymyśliły uczesanie i makijaż dla Gusi. Spotkałam się z reżyserem i ludźmi z ekipy. Dzięki temu, że wiedziałam, czego się spodziewać, pierwszy dzień w pracy nie był aż tak bardzo stresujący.

* Jak potoczą się losy Gusi w kolejnych odcinkach?

- Ona ma ogromne, gorejące serce, które chciałaby oddać jakiemuś mężczyźnie. Będzie szukać wytrwale odpowiedniego kandydata. Znajdzie nawet wśród pacjentów szpitala kilku potencjalnych mężów milionerów (śmiech). Zauważyłam, że najbardziej interesują ją panowie w przedziale wiekowym 30-40 lat.

* Czy Gusia cały czas będzie pracowała w firmie sprzątającej cioci?

- Tak. Chwilowo zajmie się także prowadzeniem szpitalnego bufetu. Okaże się, że nieźle zna się na branży kulinarnej. Wynika to chyba z tego, że bardzo lubi jeść (śmiech). W związku z tym, że Gusia ma podobny charakter do Mariolki, będzie między nimi dochodziło do spięć. Moja bohaterka nie da sobie dmuchać w kaszę.

* Oglądała pani w telewizji swój debiut w serialu?

- Oczywiście. Byłam wtedy z młodszą siostrą u przyjaciółki w Krakowie. Zanim usiadłam przed telewizorem, wypiłam sporo szampana. Musiałam jakoś przetrwać te ciężkie chwile (śmiech).

* Pani siostra też planuje zostać aktorką?

- Nie, Kasia będzie sportowcem. Jest stworzona do jazdy konno. Trenuje skoki przez przeszkody. Ja również ćwiczyłam, ale jakiś czas temu z tego zrezygnowałam. Miałam swoją klacz Nastkę, która - niestety - miała sporo chorób. Jak się później okazało, między innymi ślepotę. Bardzo się przez to denerwowała i kilka razy z niej spadłam. Po trzech poważnych wypadkach zrozumiałam, że to nie dla mnie. Co prawda mogłam przesiąść się na zdrowego, łagodnego konia, ale pokochałam moją Nastkę i trudno mi było sobie wyobrazić taką zmianę.

* Co się stało z pani klaczą?

- Wyjechała na wieś i rodzi dzieci (śmiech). Niedawno jedno przyszło na świat. Czekam aż podrośnie i wtedy je odwiedzę. Konie to nasza rodzinna pasja. Tata jest hodowcą, Kasia trenuje skoki, a mama im pomaga. Zbuntował się tylko mój 18-letni brat Tomek, który nie zagląda zbyt często do stajni.

* Rodzice są zadowoleni, że wybrała pani aktorstwo?

- Miałam zostać bizneswoman i przejąć rodzinną firmę. Gdy powiedziałam, że chcę być aktorką, tata nie był zadowolony. Potrzebował kilku lat, by to zaakceptować. Zaczął mnie wspierać, kiedy zobaczył mój upór i determinację. Poczułam to pierwszy raz, gdy przyjechał ze mną na egzaminy wstępne do Akademii Teatralnej w Warszawie. Nie poszedł do pracy i towarzyszył mi cały dzień. To było niesamowite. Potem zawiózł mnie także do Wrocławia, gdzie próbowałam dostać się do szkoły teatralnej. Wyjechaliśmy o 5 rano, żeby zdążyć na 10. Bardzo mi wtedy pomógł. Ostatecznie zostałam studentką warszawskiej Akademii Teatralnej. Zdałam egzaminy za trzecim razem. W międzyczasie uczyłam się jeszcze w studiu aktorskim Lart studiO w Krakowie.

* Miała pani chwile zwątpienia?

- Nie. Obrałam sobie cel i - mimo że na mojej drodze pojawiały się przeszkody - nigdy nie przestałam wierzyć, że go osiągnę. Staram się zawsze myśleć pozytywnie. Gdy coś jest nie tak, od razu wyrzucam z siebie negatywne emocje.

 

ŻYCIE GWIAZD

 

 

 


Agata na scenie Lartu!

 

 

 

LART- ORBITA MARZYCIELI

Absolwentami Lartu są m.in.: Paweł Małaszyński, Anna Cieślak , Dawid Ogrodnik, Urszula Grabowska, Olga Frycz, Leszek Lichota, Wojciech Urbański, Magdalena Waligórska, Grzegorz Halama, Małgorzata Buczkowska, Bartłomiej Świderski, Magda Boczarska, Monika Jarosińska, Bartosz Gelner, Marta Nieradkiewicz, Janusz Kruciński, Magda Turczeniewicz, Karol Pocheć, Agata Wątróbska, Andrzej Młynarczyk, Marta Chodorowska, Krzysztof Minkowski, Marcin Czarnik, Grzegorz Mielczarek, Grzegorz Wojdon ...802 ZDOBYTE INDEKSY SZKÓŁ TEATRALNYCH!

Urszula Grabowska / Lart*1996:

Nikt nie dal mi z siebie tyle, ile dostałam od prowadzących w Larcie. Polecam Lart wszystkim..

Hits: 1204

Bartosz Gelner / Lart*2008

Lart to bardzo energetyczne miejsce. To był dla mnie mega przełomowy, inaczej lepiący mnie czas.

Hits: 1247

Anna Cieślak / Lart*2000:

Przeszłam tutaj ogromną szkołę, chyba najtrudniejszą w życiu. Ja się tu naprawdę obudziłam i zaczęłam pracować.

Hits: 1398

Paweł Małaszyński / Lart*1998:

Przyjechałem tutaj i zakochałem się w tym miejscu, zakochałem się w tych profesorach i naprawdę ci ludzie, tu, nauczyli mnie stać na scenie.

Hits: 1228

Marta Nieradkiewicz / Lart*2003:

Lart to był bardzo trudny rok dla mnie jako dziewczyny, która chciała zostać aktorką. Byłam poddana ostrej krytyce. Nie było litości.

Hits: 1279

Leszek Lichota /Lart*1998:

Gdyby nie Lart to z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że na pewno by mnie nie przyjęli do żadnej szkoły. Lart dał mi dużo więcej niż 4 lata studiów.

Hits: 1268

Magda Turczeniewicz /Lart*2002:

Lart to jest takie wspaniałe miejsce, które może Wam pomóc dostać się do siebie, do swojej autentyczności.Rok w Larcie to czas odkrywania i wyzwalania.

Hits: 1231

Janusz Kruciński / Lart*1995:

Lart to jest ten rodzaj harówki, gdzie ludzie zaczynają pokonywać największe swoje słabości, zaczynają się między nimi zupełnie inne relacje.

Hits: 1112

Olga Frycz / Lart*2006:

Przyszłam do Lartu, przeszłam tutaj swoje, oczywiście... Uczyłam się przez rok. Naprawdę ciężko pracowałam.

Hits: 1300